Tren XI

Paź 5, 2011

41Cnota okazuje tutaj być tylko blachostka, rzecz niepoważna, mała istota. Autor nawiązuje do Księgi Koheleta, marność nad marnościami, gdyż słowo fraszka łatwo zastąpić marnością. Pojawiła się pytania retoryczne, nie wiemy kto kieruje naszymi losami, czy jest to Bóg, czy tez jakaś zła osoba. Nikt z nas nie zdoła uchronić się przed losem dobry lub złym, nikt i nic nie uchroni nas przed przeznaczeniem, które jest nieuniknione. Wciąż udajemy, ze nic ni potrafimy, mimo wszystko chcemy poznać wszelkie tajniki Boga. Ostatecznie następuje tez apostrofa do żałości. Po której Kochanowski stwierdza, iż strącił już wszystko i widzi, że zaczyna tracić rozsadek. Uważa ze trzeba zapomnieć o przeszłość, nie można żyć w ciągłym bólu, bo to nic dobrego nie przynosi. Musi zacząć żyć na nowo. W tym trenie światopogląd się jeszcze bardziej załamuje, potwierdza, że dla niego ta cnota nie jest już najważniejsze i ja odrzuca. Podkreśla ze jego wiara się załamuje. Kochanowski zdaje sobie sprawę, ze trącił wszystko Jest to ostatni tren, jakby powrót do równowagi wewnętrznej. Spełniła się jego prośba przedstawiona w trenie X, mianowicie, aby ukazała mu się Urszulka. Tak tez się stało, podczas snu przyszła do niego Urszula z matką, dając Kochanowskiemu rady, pewne nakazy nawiązujące do starożytnej maksymy ” Lekarzu ulecz samego siebie”. Kochanowski otrzymuje odpowiedzi na pytania, które wcześniej zadawał. Matka prosi go, aby przestał się zadręczać i zaczął żyć na nowo, gdyż jej i Urszulce jest lepiej niż na ziemi. Radzi mu aby wszystko przyjmował po ludzku, czyli z pokorą, godnie i z honorem. Jeden jest Bóg, który będzie bas sądził i nie należy go obwiniać o zło, które występuje na świecie. O wszystkie przykre sytuacje, które nas spotykają. Tren ten to jakby odwołanie swych poprzednich trenów, gdyż zdał sobie sprawę, ze musi się ze śmiercią Urszuli pogodzić. Urszula z matka przyniosły Kochanowskiemu pociechę. Musi on wyprzedzić czas, nie czekać, aż ból sam ustanie, lecz sam się uleczyć. Musi zacząć na nowo kierować się rozumem, nie może zatracać się w cierpieniu i szczęściu. Musi wszystko przyjmować wszystko z dystansem. Kochanowski po tym objawieniu zaczyna no nowo Wierzyc w Boga, życie pozagrobowe. Pozostał humanista. Tren to gatunek poezji żałobnej, czyli poezji funeralnej (planktu). Pisząc Treny Kochanowski wzorował się pewnymi regułami. Przede wszystkim pochwała cnót i zalet zmarłej osoby, ujawnienie wielkości poniesionej straty, demonstracja żalu, pocieszenie oraz napomnienie. Cykl Trenów składa się z dziewiętnastu trenów wydanych w 1580 roku. Napisane zostały po śmierci Urszuli. Treny te są uporządkowane i podzielone. Treny te są uporządkowane i podzielone. I i II tren to przedmowa, zapoznanie czytelników z sytuacją. III i VIII ukazują narastający ból. IX i XI przedstawiają zwątpienie, a XII i XIV uzasadnienie tego zwątpienia. Treny XV i XVII to szukanie ukojenia, natomiast XVII i XIX ukojenie. Przedmowa zawiera pochwałę cech, zalet, ogólne wprowadzenie do całego cyklu. Zaznacza, że Urszula była jeszcze dzieckiem. Miała zaledwie trzy lata. Opisuje swoje nieszczęście, rozpacz. W Epitafium, czyli napisu nagrobkowym, Kochanowski ukazuje, iż to nie jego córka powinna umrzeć, lecz on, gdyż taka jest kolej rzeczy. Pierwsi umierają rodzice, następnie dzieci. Śmierć dziecko to dla rodzica największa tragedia. Treny zostały napisane kiedy światopogląd Kochanowskiego się odbudował, ma on dystans do wszystkiego. Bohaterem trenów tak naprawdę jest humanista, człowiek, który pod wpływem przykrych sytuacji życiowych traci swoje dotychczasowe spojrzenie na świat, a później je odzyskuje. Treny SA świadectwem schyłku epoki renesansu. Treny można odczytywać jak cykl, lub osobne utwory.

Tagi: , , , , , , , , ,