Książki telefoniczne

Paź 22, 2011

8W czasach w których przyszło nam żyć Polska to kraj zupełnie wolny. Przez wieloletnią walkę zdobyliśmy prawo na publikowanie książek, nawet tych które przez lata okupacji były zakazane. Dzięki temu mamy duży katalog książek od poradników do różnego typu opowieści. Sklepy oferują nam duży wybór. W ostatnich czasach najbardziej lubianymi książkami stało się, książki z opowieściami detektywistycznymi często pisane na podstawie jakiś doświadczeń, zaraz potem plasują się horrory. W roku na rok coraz mniej czyta się romansów czy tak zwanych ‚Harlekinów’. Na szczęście nie trzeba być pisarzem, by móc napisać książkę, dobrym przykładem są polskie (i nie tylko) gwiazdy. Od jakiegoś czasu na rynku ukazują się bajki dla dzieci pisane właśnie przez gwiazdy. Nic w tym dziwnego, ponieważ, by napisać bajkę potrzebny jest tylko zaskakujące i najczęściej pozytywne zakończenie. To jest taki chwyt marketingowy wydawców, którzy poprzez wydanie książki przez znaną gwiazdę przyciągną więcej klientów i sprzedaży jej więcej zarobią. Oczywiście nie trzeba być poetą czy jak wcześniej wspomniałam gwiazdą, by wydać książkę. Ale wtedy liczy się szczęście, ponieważ w dzisiejszych czasach bardzo trudno znaleźć dobrego wydawcę. Na rynku jest wiele książek z różnych dziedzin od ogrodnictwa po sprawy związane z lotami kosmicznymi. Jednak naszą uwagę powinny także zwrócić inne książki o których bardzo mało się mówi i powoli wychodzą z użycia. Są to książki telefoniczne. Często przyjmowały postać wielkich ksiąg z miliardami numerów oraz reklam. W książkach tych można znaleźć numer telefonu czy też adres osoby np. z lat szkolnych z która chcemy odnowić kontakt. Niestety książki te wychodzą z użycia, można je spotkać jedynie w budkach telefonicznych np. w centrum miasta. Trzeba również przyznać, że przedmiot ten powstał, by ułatwić ludziom kontakt, jednak stał się także ‚narzędziem’ ułatwiającym przestępstwa. Kilka dni temu w mediach zaistniała pewna sprawa o parze młodych ludzi oszukujących starsze osoby i ‚naciągających’ ich na wielkie sumy pieniężne. Za pomocą właśnie ksiązki telefonicznej para wynajdywała numery telefonów (stacjonarnych) osób, których imiona wskazywały na podeszły wiek, wtedy dzwonili do tej osoby i podawali się za daleką rodzinę i prosili o pożyczkę (oczywiście wpłaconą na konto). ‚Pożyczki’ te wynosiły nawet do kilkunastu tysięcy złotych. Jak widać przedmiot, który powinien ułatwiać komunikacje stanowi także duże zagrożenie dla społeczeństwa, a w szczególności dla starszych ludzi, którzy charakteryzują się ‚gołębim sercem’ dla swojej rzekomej rodziny i zawsze są w stanie pomóc. Jak widać w dzisiejszych czasach trzeba mieć oczy szeroko otwarte, bo wokół nas czyha niebezpieczeństwo.

Tagi: , , , , , , , ,

Mieszkańcy

Wrz 2, 2011

44Utwór „Mieszkańcy” objęty jest klamrą kompozycyjną, w której przedstawiony jest przeciętny dzień mieszkańca miasta. Został tu kilkakrotnie powtórzony przymiotnik „straszne”, co potęguje nieprzyjemne wrażenie. Czytelnik już po dwóch wersach, może wydać negatywną opinię o społeczeństwie. Środki stylistyczne są dość rozbudowane i pełnią funkcję hiperbolizującą. Tak duże nagromadzenie środków pomocniczych, daje efekt groteski. Mieszczanie to kołtuny, ludzie prymitywni, zagubieni w świecie. Poeta posługuje się kontrastem, by pokazać bezsens życia mieszczan. Podmiot liryczny przedstawia dzień z życia mieszkańca miasta, który składa się w głównej mierze z narzekania na cały świat oraz codzienne odtwarzanie tych samych czynności. Ludzie ci to bezwolne, zagubione istoty, nieposiadające żadnych planów na przyszłość i niemające żadnej filozofii życiowej. Ich życiem rządzi przyzwyczajenie. Nie panują nad własnym losem i biernie poddają się temu, co niesie dzień. Mieszczanin, według Tuwima to postać żałosna i groteskowa. To niewolnik własnych lęków i przyzwyczajeń. Wiersz ten jest niezwykle ascetyczny w środkach stylistycznych. Najwięcej znaleźć tu można epitetów i symboli. Sama w sobie „rzecz czarnoleska” jest bezosobowa, przypływa i otacza. Jest porównana do promienia, który prześwietla sens życia człowieka i do oddechu, który budzi i wyzwala. Bezosobowość i brak konkretności w jej opisie może wynikać z trudności zdefiniowania poezji, jednocześnie zaś nadaje jej mistyczne znaczenie. Nie bez powodu autor posłużył się słownictwem z biblijnej „Księgi Genesis”. Bóg tworzył świat za pomocą słów, z chaosu czynił ład, a z ciemności wydobywał światło. Podobnie postępuje poeta, podczas twórczego aktu. Swej myśli, nadaje ostateczną formę. Poezja czarnoleska jest wyrazem harmonii, ładu tworzenia, a także wzorem dla innych poetów. Poprzez nią język poetycki nabiera sensu i znaczenia. Poezja Kochanowskiego, do której nawiązuje Tuwim, zawiera nieprzemijające wartości. Ciemna ludzka egzystencja, wskazuje drogę do humanistycznej koncepcji człowieka. Człowieka wyzwolonego, który próbuje pokonać swoje własne ograniczenia i słabości. Punktem wyjścia do refleksji nad życiem i twórczością poetycką jest obraz sitowia rosnącego nad wodą. Jest to prawdopodobnie scenka zapamiętana z dzieciństwa poety. Wtedy, sitowie było dla niego realnym doznaniem. Później, gdy stał się dorosłym człowiekiem, sitowie było dla niego jedynie utrwalonym w umyśle pojęciem. Tylko wspomnieniem dawnego doznania. Samo słowo wydaje się puste i nie oddaje w pełni natury rzeczy. W duszy poety dochodzi do tragicznego konfliktu, między dawnymi doznaniami a niemożliwością ujęcia ich w słowa. Dlatego też język poetycki nie przywróci poecie utraconego dzieciństwa, którego symbolem stał się obraz sitowia. Tuwim pragnie, więc słowa mocnego, prawdziwego. Poeta nie wierzy jednak w istnienie takiego języka. Cała jego twórczość jest jedynie nieudolnym naśladowaniem rzeczywistości. Ograniczony przez język, w którym myśli i tworzy, Tuwim tęskni za czystym, emocjonalnym doznaniem, jakie pamięta z dzieciństwa. Utwór składa się z sześciu strof o nieregularnych wersach. Dwie ostatnie mają charakter najbardziej emocjonalny.

Tagi: , , , , , , ,