Quo vadis

Paź 6, 2011

2Powieść „Pani na Czachticach” jest biografią największej seryjnej morderczyni w historii Słowacji i Węgier – Elżbiety Batory. Była ona spokrewniona z naszym królem. Była kobietą okrutną, mściwą i bezwzględną. Po śmierci męża zaczęła stosować najstraszliwsze metody tortur wobec swoich służb, którzy w jakiś sposób ją niezadowolili. Kilka lat później z pobliskich wiosek zaczęły znikać młode dziewczęta. Chłopi zaczęli się domyślać, że za zniknięciami stoi Batorówna, jednak nikt nie podejrzewał, co tak naprawdę dzieje się za murami zamku. A wszystko zaczęło się w momencie, gdy bliska służąca przekonała Elżbietę, że krew dziewic ma moc zatrzymywania piękność i daje nieśmiertelność. Hrabina zaczęła pić krew swoich służących, a następnie panien z pobliskich wiosek. Nawet kąpała się w ich krwi. Dziewczęta pozbawiała życia w straszliwe sposoby, które jej zdaniem umożliwiały wydobycie jak największej ilości krwi z ich ciała. W sumie zabiła ponad 400 młodych dziewcząt. Ich szczątki znajdowały głównie się w specjalnej komnacie w zamku na Czachticach. „Quo Vadis” to jedna z nielicznych lektur szkolnych, które przyjemnie się czyta. Tym, którzy jeszcze nie sięgnęli po tę powieść, naprawdę ją polecam. Akcja utworu toczy się za panowania w Rzymie cesarza Nerona. W Rzymie dopiero zaczyna powstawać chrześcijaństwo. Ostatni apostołowie przekazują nauki Jezusa wiernym. W powieści mamy romans między przedstawicielami dwóch przeciwstawnych obozów – chrześcijańskiego i rzymskiego. Cezar Neron za namową swych doradców postanawia zorganizować igrzyska, na których postanawia stracić chrześcijan, których uważa za zagrożenie dla Rzymu. Tak więc igrzyska okazują się być krwawą rzezią, na której torturowani są chrześcijanie – zarówno dzieci, kobiety jak i mężczyźni. Wątek romantyczny rozwija się pomiędzy młodym, dobrze usytuowanym Rzymianinem Winicjuszem a chrześcijanką Lidią Kaliną. Dziewczyna, podobnie jak większość chrześcijan jest gotowa oddać życie za wiarę, zaś Winicjusz stara się zrobić wszystko, by ją uratować. W końcu nawet sam przyjmuje chrzest.

Tagi: , , , , , , ,